25. rocznica śmierci płk. pil. Bolesława Orlińskiego

28 lutego we Wrocławiu odbyła się uroczystość z okazji 25. rocznicy śmierci kawalera Orderu Virtuti Militari płk. pil. Bolesława Orlińskiego. W uroczystości na wrocławskim cmentarzu udział wzięła delegacja Aeroklubu Warszawskiego- inst. Pil. Janusz Więckowski i Marcin Szaliłow.

Sylwetkę oraz lotnicze osiągnięcia Bolesława Orlińskiego przedstawił organizator uroczystości – emerytowany kpt. PLL LOT Stanisław Błasiak.

Jednym z wielu dokonań, którymi zasłynął na świecie płk Orliński, był przelot w 1926 roku wraz z mechanikiem Leonardem Kubiakiem na trasie Warszawa- Tokio na samolocie Bregeut XIX. Lot o dystansie ponad 10 000 km wiódł przez ZSRR, Chiny i Koreę. Za swój wyczyn pilot odebrał jedno z najwyższych odznaczeń Cesarstwa Japonii – Order Wschodzącego Słońca oraz Złoty Medal Cesarskiego Towarzystwa Lotniczego. Po powrocie do kraju został awansowany do stopnia kapitana.

Po wystąpieniu ze służby wojskowej został pierwszym pilotem doświadczalnym w Polsce. Pracował w zakładach PZL w Warszawie. Dokonał tam oblotu myśliwca P1 oraz kolejnych samolotów skonstruowanych przez Kazimierza Pułaskiego (P6, P7, P 8, P11, P24), innych samolotów bojowych skonstruowanych przez PZL ( m.in. P50 Jastrząb, LWS-6 Żubr), a także samolotów sportowych – PZL 19, PZL 26 oraz pasażerskich – PZL.4, PZL.44 Wicher i PZL Ł 2.

W 1936 roku Bolesław Orliński ustanowił rekordu prędkości na PZL P24. Tuż przed wybuchem II wojny jako pierwszy z Polaków został przeszkolony na samolot myśliwski Supermarine Spitfire.

W okresie międzywojennym zagrał rolę pilota wojskowego w filmie „Orlę” u boku Hanki Ordonówny.

We wrześniu 1939 roku zgłosił się na ochotnika do lotnictwa polskiego, gdzie powierzono mu zadanie udania się do Rumunii i przyprowadzania zakupionych w Wlk. Brytanii samolotów myśliwskich, których oczywiście tam nie było.

W czasie II wojny światowej początkowo pełnił funkcję instruktora, który szkolił polskich pilotów z dywizjonów bombowych w lotach na samolocie Wellington. W 1943 został przydzielony do 305. Dywizjonu Bombowego, gdzie przeszedł przeszkolenie na samolocie myśliwsko-bombowym De Havilland Mosquito. Latając bojowo, zajmował się też szkoleniem pilotów. Od 1 sierpnia 1944 do 31 stycznia 1945 był dowódcą tego dywizjonu, którego zadania wówczas polegały na samotnych nocnych misjach bombowych nad terenem wroga na samolotach Mosquito. Orliński wykonał 49 lotów bojowych.

Po wojnie osiadł w Kanadzie, gdzie zmarł 28 lutego 1992 roku w Mississauga. Trumnę ze zwłokami pilota sprowadzono do Polski i pochowano w rodzinnym grobie na wrocławskim cmentarzu na Sępolnie.

tekst: Marcin Szaliłow

zdjęcia: Andrzej Szymczak